„Balladyna” – to już koniec. Prawie. O książeczkach i porównaniach.


Uncategorized / wtorek, Październik 25th, 2016
Sok, plakaty, czytanie tekstu, filmiki – o tym już napisałam tu i tu. Teraz pora na dokończenie cyklu lekcji o „Balladynie”. Obiecuję, że nie będę nudzić :).

Fragment drugi – sąd

Bardzo lubię ostatni akt Balldyny. Tę ironię losu, ten grom z jasnego nieba. Fakt, że oliwa sprawiedliwa i że zbrodnia nie popłaca. Czytaliśmy scenę IV aktu V. Oto notatka do niej:

Scena ta posłużyła mi głównie jako ilustracja cytatu „Nie masz winy bez kary”, kojarzonego z moralnością ludową, która to – jak wiemy – utrwaliła się na zawsze w naszej świadomości dzięki dziełom romantyków. 
Scenę sądu czytaliśmy z podziałem na rolę, objaśniałam trudniejsze sformułowania, a na tablicy powstawała taka oto notatka. 

Książeczki elektroniczne


Kolejna lekcja odbyła się w pracowni komputerowej. W domu założyłam uczniom konta w serwisie Storybird.com. Na lekcji ich zadaniem było wykonanie książeczek ilustrujących scenę zabicia Aliny. 
Instrukcja, logowanie, słowem – sprawy porządkowe – zajęły nam trochę czasu, mimo iż konta dla uczniów przygotowałam w domu, a komputery w pracowni włączyłam jeszcze na przerwie. Sprawdziłam też, czy na pewno internet nie zrobił nam jakiegoś psikusa tego dnia. Na szczęście wszystko było w porządku.
Na prośbę jednej z moich obserwatorek na Facebooku, nagrałam instrukcję korzystania z serwisu Storybird. Zapraszam, jest tutaj:

Bardzo zależało mi na tym, żeby ta lekcja poszła dobrze i wszystko się udało, dlatego w domu, przygotowując się do niej, zrobiłam swoją książeczkę. Można podziwiać :).



Uczniowie uporali się z tworzeniem swoich ilustrowanych wersji Balladyny  w ok. 40 minut. Później każdą książeczkę obejrzeliśmy na dużym ekranie. Oceny oczywiście były wysokie (raczej nie oceniam takich prac nisko; powiedzmy, że stwarzam okazję i do utrwalenia wiadomości, i do zdobycia dobrej oceny).

Uczniowskie prace umieściłam na Padlecie. Polecam lekturę tych książeczek; uczniowie dokonali ciekawego wyboru obrazków. Nie, nie konsultowali się ze sobą, ani nie podglądali swoich prac :).

Made with Padlet

Porównanie 

Na książeczkach nasza lekcja się nie skończyła. Powstała jeszcze notatka w formie tabelki, w której wynotowaliśmy podobieństwa między Balladyną oraz omawianymi w klasie II Dziadami cz. II. Zbliżony (choć przecież nie ten sam) czas powstania, motyw winy i kary, elementy nadprzyrodzone, forma… Niestety, zapomniałam o sfotografowaniu tablicy…. 
Takie porównanie pozwala na a) utrwalanie wiadomości (po raz kolejny) b) dostrzeżenie cech wspólnych utworów, których omawianie niestety nie zbiegło się ze sobą w czasie. Podobieństwo między dramatem Słowackiego i Mickiewicza było mi też potrzebne później – podczas lekcji poświęconych Zemście Aleksandra Fredry.

Kilka minut do końca lekcji

Tak, zostało kilka minut do końca lekcji! I bardzo dobrze, bo przypomniałam sobie to, co mi wyleciało z głowy! Środki poetyckie! Szukaliśmy epitetów i porównań w wypowiedziach Aliny i Balladyny w scenie niefortunnej wyprawy na maliny.

Malinka na torcie

Inscenizacja! Ponieważ mam w klasie sześć dziewcząt, czyli trzy pary, zadałam im inscenizację sceny zabójstwa. Z uwagi na fakt, że było trochę tekstu do nauczenia, a kartkówek i sprawdzianów dużo, zgodziłam się na jej przekładanie. Tym sposobem trzy scenki pojawiły się na trzech różnych lekcjach (nie na całych na szczęście).
Dziewczyny bardzo dobrze wywiązały się z zadania. Każda para miała inny, interesujący pomysł na krew Aliny. Był sok malinowy, ketchup oraz… kółka z czerwonego brystolu. Zdjęć Wam jednak oszczędzę, bo są dość… naturalistyczne :).

Muszę jednak pochwalić pierwszą z par za wykonanie oryginalnego rekwizytu. Otóż dziewczyny do noża przykleiły… strzykawkę napełnioną sokiem. Popatrzcie! (A dla dziewcząt jeszcze raz – brawo!).

Jeśli dziwi Was to, że inscenizację zadałam tylko dziewczynom, uspokajam – chłopcy losowali sceny z Zemsty, więc nikt nie został poszkodowany :).

A Wy robicie inscenizacje Balladyny? Może ktoś śmiały wystawiał kiedyś całość? Jak było?

Spokojnie, to tylko rekwizyt!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *